niedziela, 4 listopada 2012

Twój biznes w Internecie. Masz firmę? – przeczytaj


W dobie tak bardzo rozwiniętego dostępu ludzi do informacji ważne jest, aby firma odpowiednio się reklamowała. Każdy z właścicieli firm wie, a przynajmniej powinien zdawać sobie z tego sprawę że, jeżeli nie ma go w Internecie to nie istnieje dla wielu ludzi i ma bardzo małą szansę na rozpowszechnienie swojego produktu.
Codziennie wiele miliardów osób szuka w Internecie przydatnych dla siebie informacji, bo w tych czasach to Internet jest głównym źródłem gdzie można znaleźć dane o wielu rzeczach. W sieci można znaleźć dosłownie wszystko: kontakt do hydraulika, prognozę pogody w Brazylii, można robić zakupy, można podziwiać krajobrazy w wielu miejscach, można znaleźć firmę remontową. To tylko nieliczne przykłady, jakie możliwości daje nam Internetu.
Ważne jest dla przedsiębiorców żeby mieli stronę internetową. Bo dzięki tej stronie internetowej mogą oni istnieć w świecie wirtualnym, co daje większą możliwość dotarcia do potencjalnego klienta. To samo działa w drugą stronę potencjalny klient ma większą szansę na znalezienie takiej firmy, w internecie. Posiadanie własnej witryny z ofertą i proponowanymi przez firmę usługami to swego rodzaju wizytówka, która dzięki odpowiednim zabiegom może być bardzo dobrze rozpoznawalna przez każdego użytkownika internetu. Tak, więc posiadanie witryny internetowej to niemalże obowiązek dla firmy, która chce mieć więcej klientów.
Strona internetowa musi wyglądać w tych czasach oryginalnie, musi być bardziej kreatywna, bo klienci wraz z rozwojem mediów, zmieniali swoje gusta i sposób postrzegania. Strona musi być dopracowana w każdym szczególnie, musi być nowoczesna, ładna, przejrzysta, jasna i czytelna tak, aby osoba „przebywająca” na stronie mogła szybko odnaleźć interesujące ją wiadomości.  Wiele agencji interaktywnych zajmujących się projektowaniem i wykonywaniem serwisów internetowych oferuje tworzenie bardzo nowoczesnej i dopracowanej strony, a przede wszystkim ładnie wyglądającej. Bo strona www zamieszczona w sieci ma jeden cel – musi przyciągać jak najwięcej klientów. Projektowanie strony to nie tylko dobór odpowiedniej grafiki, to również, trzeba pokazać już na wstępie, że firma podąża za nowymi trendami związanymi z szeroko rozumianym marketingiem internetowym, który mam również na celu promowanie firmy w sieci. Dlatego trzeba poświęcić szczególną uwagę na działania mające promowanie strony w Internecie i na największych portalach społecznościowych

Skoro mowa już o promocji strony firmowej w Internecie, należy wspomnieć, że w ostatnich czasach na sile przybrały działania związane z pozycjonowaniem stron. Pozycjonowanie strony jest najtańszą i najbardziej skuteczną formą reklamy w sieci. Pozycjonowanie to nic innego jak szereg działań wykonywanych przez specjalistów w celu wypromowania strony  www w wynikach wyszukiwarek. Aby, trafić do większego grona klientów można skorzystać z takiej usługi jak Google adwords, które pozwolą nam określić, po jakich słowach osoba szukająca informacji o firmie dociera na jej stronę internetową. Narzędziem, które pozwoli nam wypromować stronę są również fan pagi na największych serwisach społecznościowych takich jak facebook, goldenline czy n-k. Te trzy czynności: pozycjonowanie, Google adwords i fan pagi najlepiej stosować równocześnie, bo dzięki temu pozwolą na szybką i efektywną promocje witryny firmowej w sieci. Pojawienie się strony firmowej w różnych „miejscach” będzie wzbudzało wśród potencjalnych klientów zaufanie i zainteresowanie produktami, usługami firmy.
Mass media są w tych czasach potężną bronią zwłaszcza Interne, gdzie codziennie wiele miliardów osób na świecie szuka informacji, które są im potrzebne w danej chwili. Właśnie, dlatego tak ważne dla przedsiębiorstw jest, aktywne „poruszanie” się w tym środowisku, co może zaowocować lepszą generacja zysków dla danej firmy, gdyż klient będzie miał świadomość, że firma, która oferuje produkty, które są mu potrzebne w danej chwili.

Zagrożenia XXI wieku - Hakerzy


W rzeczywistości niepozorni, spokojni i nie wybijający się z tłumu ludzie - hakerzy, jedna z najbardziej groźnych grup społecznych, ale i najbardziej tajemnicza. W erze nowych technologii i komputerów, to właśnie hakerzy znaczą dzisiaj najwięcej. Pytanie, jakie są zagrożenia ?
Hakerzy (źródło: http://s.pcformat.pl/g/news/uu/f/dda1amata_hari_klawiatura_andre_carvalho.jpg )
Nikt z nas na pewno nie chciałby w wirtualnej rzeczywistości stanąć na drodze lub chociaż się przypadkowo natknąć na tzw. hakera. Era hakerów rozpoczęła się już w XX wieku, gdy powstawały co raz to lepsze modele komputerów, liczba hakerów rosła i rośnie do dziś. Niektórzy hakerzy działają, jak sami mówią "w dobrych intencjach, by zwrócić uwagę na dany problem", niektórzy zaś wolą wolnymi strzelcami i używają swoich ponadprzeciętnych umiejętności do wyrządzania szkód  i do zarabiania pieniędzy, najczęściej jednak jest to zwyczajna kradzież z kont innych ludzi.

Dlaczego więc, hakerzy są zagrożeniem dla nas wszystkich, którzy korzystają z komputerów ?
Warto wspomnieć, że nie wszyscy hakerzy działają w złych intencjach. Każdą grupę społeczną można w jakiś sposób podzielić, ze względu na: zamożność, wpływy, na to czy są dobrzy, czy źli. Tak samo jest środowisku hakerów, którzy dzielą się przede wszystkim na dwa obozy - białe kapelusze i czarne kapelusze. W białych kapeluszach, są hakerzy, którzy pomagają innym użytkownikom i fimom przy stawianiu zabezpieczeń dla bezpieczeństwa danych i pieniędzy. Czarne kapelusze zaś mają na uwadze osiąganie własnych celów bez względu na to, czy ktoś na tym ucierpi, czy straci wszystko czy nie.  
Hakerzy są  groźniejsi, niż zwykła konwencjonalna broń, ponieważ większość systemów obronnych krajów, strefy finansowe, trasakcje, banki, służby publiczne i specjalne - te wszystkie i wiele innych części kraju jest skomputeryzowana i tutaj pojawia się zagrożenie ze strony hakerów. Na pewno zapytacie, w jaki sposób haker może doprowadzić do sytuacji, że kraj będzie niemal bezbronnym ?  Odpowiedź jest prosta, każdy haker wciąż doskonali swoje umiejętności, hakerzy łączą się w grupy - te dwa czynniki mogą doprowadzić do paraliżu w kraju, hakerzy mogą odciąć dopływ prądu, włamać się do baz danych i zawirusować je lub kompletnie zniszczyć, uziemiając np. lotniska - wyobraźcie sobie sytuacje, że kraj pogrąża się w mroku, nie działają nawet latarnie, nie ma prądu, nie działają telefony, nie działa internet, a to dopiero może być początek wojny, jaką hakerzy mogą wywołać, praktycznie z dnia na dzień. Nasze oszczędności przepadną, bo banki opierają się na komputerach, bez prądu nie ma komputera, bez komputera nie ma bankomatów, zaś i same bankomaty mogą zostać skutecznie zablokowane. Stany Zjednoczone, są jedną z największych potęg na świecie, ale wystarczy pozbawić cały kraj prądu, łączności i opanować skomputeryzowane systemy obronne, by Stany Zjednoczone stały się łatwym celem dla Korei Północnej czy chociażby Al-Khaidy. 
Wniosek jest prosty i nasuwa się sam - najlepiej nie wchodzić hakerom w drogę. Lepiej żyć z nimi w zgodzie, niż mielibyśmy zostać wydani na tacy i łaskę innych krajów, jeśli zostalibyśmy zaatakowani w cyberwojnie. Chociaż cyberwojna to tylko kwestia czasu, to jej skutki możemy zminimalizować, jeżeli postawimy na lepszą obronę naszych pieniędzy, danych i innych cennych rzeczy.

Skuteczne usuwanie trojanów i wirusów.


Masz czasem wrażenie, że twój komputer zwolnił (nie po zainstalowaniu sterowników urządzeń HP). Być może ktoś robi zrzuty ekranu twojego komputera lub usiłuje przechwycić jakieś dane, może nawet hasła?
Oczywiście masz doskonały program antywirusowy i tak dalej. Wiem, że ten doskonały program jest popularnym programem i o ile jest nim Awast, czy Panta, to z miejsca bym je wyrzucił — za dużo zajmują systemu i mieszają, a nawet blokują pewne aplikacje (zawsze u klientów gdy je widzę to usuwam). Polecałbym Avirę, ale poza brakiem polskiego języka, co można odbierać od twórców jako policzek, to Avira usuwa (albo blokuje) również wszelkiego rodzaju cracki albo programy portale uznając je (nie bez powodu) za wystarczająco podejrzane pliki. Na szczęście po burzliwej przeszłości wrócił do łask przez rok darmowy Mks_vir, który był pierwszym polskim programem antywirusowym — po śmierci jego głównego programisty firma podzieliła się na dwie, które obecnie znowu są w całości.
Jednak żaden program antywirusowy nie daje stu procent pewności. Dlatego poza odpowiednim programem należy posiadać dobrego firewalla i pilnować, żeby nieznane połączenia wychodzące były wciąż zablokowane. Przykładowo w moim komputerze jest zainstalowany Mks_vir, Spybot - Search & Destroy, który chroni aktywnie komputer, firewall, Windows defender, oraz inne programy, które nie działają w tle: xp-AntiSpy, w którym mamy możliwość wyłączenia programów szesnasto bitowych, Glary Utilities i Advanced SystemCare 5. Poza tym niemalże codziennie używam skutecznego skanera online, a jest nim kaspersky lub eset.
Wszelkie moje zabezpieczenia nadal są mało skuteczne, bo testowałem wiele programów z takim samym efektem. Nawet wyłączenie w przeglądarce zapisywania jakichkolwiek danych, historii, czy ciasteczek, niczego nie zmienia.
Skutecznie usuwa się programy ręcznie. Nie wiem, czy wiecie o tym, że wiele polskich serwerów pracuje na systemach operacyjnych Linux. Na Linuxa nie napisano tak wiele programów wykradających dane, czy mieszających w systemie, a skutecznie można je wykrywać. I właśnie Linuxa używam do usuwania trojanów. Najprościej jest to zrobić w ten sposób, że pobieramy darmowego Linuxa i wypalamy go na płycie. Jest tam opcja uruchomienia systemu bez instalacji (przy starcie komputera zazwyczaj trzeba wcisnąć F9), a nawet test pamięci. Po uruchomieniu Linuxa wchodzimy w pliki na dysku:
Documents and Settings/[nazwa użytkownika]/ustawienia lokalne — zazwyczaj jest to folder ukryty.
Tu mamy plik „temp”, w którym często coś rezyduje i usuwamy jego zawartość. Ja usuwam zawartość jeszcze kilku folderów — dla większego bezpieczeństwa oraz na dysku „C” wszystkie foldery, których nie znam. W tym momencie pozbywam się między innymi możliwości przywrócenia systemu, ale nigdy nie wiadomo, czy tam też czegoś nie ma, bo niektóre programy tam właśnie znajdują robaki.
Po wykonaniu powyższej czynności wyjmuję płytę i uruchamiam Windows normalnie. Po załadowaniu systemu pojawia mi się wyszukiwanie sprzętu. Zatem wchodzę we właściwości systemu:
Prawym przyciskiem myszy na ikonę „mój komputer”/właściwości/sprzęt/menadżer urządzeń.
 W menadżerze urządzeń usuwam to urządzenie i uruchamiam ponownie. Tym urządzeniem był jakiś skomplikowany robak, który jest w miarę inteligentny, bo nie wykrył go ani kaspersky, ani Avira, ani eset, ani arca_vir.
Po ponownym uruchomieniu systemu jest okej, bo menadżerze urządzeń nie ma już nic do zainstalowania. Już nie włącza mi się klawiatura w czasie pisania, system pracuje normalnie, nie rwie mi połączenia z Internetem i firewall nie pyta, czy dany program może uzyskać połączenie wychodzące. Problem rozwiązany.
„Reklama jest dźwignią handlu”. Duża część programów opisanych jako doskonałe robi coś wprost innego. Do spisywania zawartości płyt jest dobry program „directory lister”, który tworzy listę plików, a właśnie pewne programy mające według opisu służyć do wykrywania robaków, usuwają między innymi ten właśnie program.
Krzysztof Dmowski
http://www.kdpowiesci.republika.pl/

Dzielenie dysku na partycje


Od dawna próbuję doszukać się sensu dzielenia dysku na partycje. W czasach Windows 3.1, czy Windows 3.11 miało to sens, bo wszystkie programy uruchamiały się bez instalowania ich w systemie, ale dziś? Może jestem dinozaurem, ale podstawy mojej wiedzy na temat komputerów sięgają bardzo odległych czasów.
Pełno błędnych teorii krąży pośród ludzi, a efekcie wcale nie ma odniesienia do rzeczywistości, bo tak powiedział mój kolega, a on się zna. Jako serwisant komputerowy często jestem wzywany do banalnych przypadków. Ktoś kupił komputer i po kilku dniach stał on się wolny, brakuje miejsca na dysku. Oczywiście przyczyną jest podzielenie dysku na partycje. Osoba składająca komputer podzieliła dysk na partycje i system operacyjny został zainstalowany na najmniejszej z nich. Użytkownik nie należy do zaawansowanych i wszystkie programy instaluje do katalogu c:/program files, a potem wykorzystuje tylko tą jedną partycję, bo nie wie o tym, że ma w komputerze jeszcze dwa razy tyle miejsca — użytkownik nie musi tego wiedzieć. Stwierdzenie sprzedawcy, bo tak będzie dobrze — jest tylko durnym przekonaniem nieuka.
Windows potrzebuje wolnej przestrzeni dyskowej, chociażby do pamięci wirtualnej, ale też system operacyjny wciąż się rozszerza. Przeglądarki internetowe często zapisują na dysku w całości odwiedzone strony. Zwróćcie uwagę, że podczas aktywności w Internecie dioda od hdd wciąż się świeci.
Błędne jest mniemanie, że podzielenie dysku przyspieszy pracę systemu, bowiem system bada każdy dysk, a podzielony dysk na dwa, nadal jest jednym dyskiem, nie da się talerza podzielić i ta sama głowica odczytuje dane z tego talerza z tą samą prędkością.
Poza tym co daje podzielenie dysku na dwa lub więcej, jeżeli po każdej poważnej awarii systemu należy zdjąć wszystkie partycje? Samo formatowanie niewiele zmienia, a często dla odpowiedniej skuteczności warto jest zdjąć partycję, a następnie (przykładowo) systemem  Linux założyć partycję, po czym ją usunąć, co sprawia, że dysk jest jeszcze lepiej przygotowany do instalacji.
W historii używania komputera miałem tylko raz podzielony dysk. Stało się tak w wyniku fizycznego uszkodzenia dysku. Wówczas określiłem procentowo w jakim miejscu jest awaria dysku, a następnie zrobiłem trzy partycje, gdzie środkowa, była tą uszkodzoną i jakiś czas korzystałem z tego dysku — potem umieściłem go rozebranego jako trofeum nad łóżkiem.
Dziś komputery są przystosowane do tego, żeby tworzyć jedną partycję z dwóch lub więcej fizycznych dysków w celu zwiększenia przestrzeni dyskowej, bo dwa dyski o pojemności 500 Gb pracują szybciej, niż jeden dysk o pojemności 1Tb.
Ilu z was widziało jak wygląda twardy dysk w środku? W szczelnie zamkniętej obudowie umieszczane są jeden nad drugim talerze, a nad nimi pracuje ramię z głowicą, każdy talerz ma swoją głowicę, ale wszystkie pracują na jednym ramieniu. Tych kilka talerzy tworzy jeden dysk.
Wiele osób używa też programów P2P do ściągania plików, a znaczna część tych programów podczas dodania ściąganego pliku rezerwuje miejsce dla pliku, który dopiero będzie ściągany, czyli pomimo tego, że nie mam na dysku jeszcze tego co ściągam, to już miejsce jest zajęte.
Jakiś czas temu jedna z moich klientek poprosiła żebym towarzyszył jej podczas zakupu komputera. W miejscu, gdzie kiedyś składano dobre komputery, bo robił to sam właściciel sklepu, którego wiedza była odpowiednia do tego co robi, obecnie pracuje trzech studentów. Taki student kłóci się ze mną o to co ma być w komputerze — piękna sprzedaż. Tłumaczy mi na siłę, że do niczego nie jest mi potrzebna karta grafiki GeForce z pamięcią 1024MB. Gówniarz ma raz złożyć komputer, którego nigdy więcej nie będzie oglądał, a mądrzy się jakby wszystkie rozumy pozjadał. Oczywiście musi być po mojemu. Oświadczam, że dysk nie ma być podzielony na partycje. Po odebraniu komputera okazuje się, że dysk podzielono na pięć partycji! Wówczas dzwonię to tego sklepu i mówię, że albo w  ciągu pół godziny sprzedawca przyjdzie i usunie te partycje, albo ja odwiozę komputer, a on zwróci pieniądze. Nie wiem, czy taki spacer go czegoś nauczył, ale mam nadzieję, że moja metoda edukacji miała wpływ na jakość składanych komputerów w przyszłości.
Krzysztof Dmowski
http://www.kdpowiesci.republika.pl/

Skuteczne zarządzanie magazynem


Każdy kto prowadzi działalność w której głównym założeniem są produkty lub towary to musi w pewnym momencie skorzystać z oprogramowania do magazynu. Sprawne zarządzanie swoimi towarami jest możliwe ale tylko wtedy jak dobierze sie odpowiedni program magazynowy, który będzie dostosowany do Twoich potrzeb.
Tak, jak dziś wielu pracowników w biurach, nie wyobraża sobie pracy bez programów, typowo przeznaczonych do prac księgowych, do prac kadrowych, czy innych takich, tak również, żaden magazyn, nie istniałby dobrze, gdyby nie było, czegoś takiego, jak 
program magazynowy. Daje on tak wiele możliwości, że trudno je na raz wszystkie wymienić, jest na pewno narzędziem na magazynie, który z pomocą komputera, nadzoruje całą pracę wielkiego magazynu. Dzięki takiemu oprogramowaniu, kierownik magazynu, może łatwo odnaleźć szukany towar po kodzie, który został mu nadany, wraz z pojawieniem się tego towaru na magazynie.
Magazyn
Zarządzanie tak dużym magazynem nie może się obejść bez skutecznego oprogramowania.

Razem z tym programem też, można wykonywać wszelkie kalkulacje, prowadzić rozchody i przychody, czy ogólny stan magazynu. Dobry program magazynowyrównież ma w sobie cennik, każdego towaru, jaki można na danym magazynie znaleźć, kolorów dostępnych danego elementu, kształtu, jaki można sobie wybrać i innych takich funkcji, które odpowiadają towarowi na magazynie. W takim programie też, znajduje się lista kontrahentów, którzy korzystają z usług tego magazynu. Można też trafić na listę klientów, którzy są stałymi kupującymi , a więc znajdują się na liście tych, którzy objęci są rabatami. Funkcji, jakie posiadają programy magazynowe, jest naprawdę bardzo dużo. Każde oprogramowanie wspomagające działanie i zarządzanie magazynu powinno być indywidualnie dobrane do rodzaju działalności czy branży. Innaczej bowiem będzie działał system do zarządzania sklepem spożywczym a innaczej system do zarządzania magazynem firmy produkcyjnej. Wybór odpowiedniego oprogramowania do wspomagania zarządzania produktami czy towarami powinien być skrupulatnie przemyślany, trzeba zwrócić szczególną uwagę na interfejs użytkownika oraz zaczerpnąć informacji od osób które specjalizują się we wdrażaniu tego typu oprogramowań. Pochopna decyzja wdrożenia programu magazynowego który nie będzie idealny dla naszej działalności może nas kosztować bardzo wiele straconego czasu i pieniędzy. Nie warto zatem zapominać że takie oprogramowanie ma kluczową rolę w prowadzeniu działalności.

Czy hacker jest cyber-przestępcą?


W tym artykule mam zamiar przekazać, czym jest hacking, kim są hakerzy oraz ukazać problem nazywania hakerów cyber-przestępcami.
Co to jest hacking ?
     Hacking kojarzy się większości społeczeństwa z włamaniami na strony, kradzieżą cyber-danych, wyłudzaniem ważnych informacji i tym podobnych, w deseń łamania prawa. Prawda jest jednak inna.
Nazwa "hacking" wywodzi się od słowa hack (ang. sztuczka) - jest to sposób myślenia, przewidywanie nie przemyślanych sytuacji, szukanie innego sposobu rozwiązania danego problemu.
Hakerzy są perfekcjonistami. Kod jest tym bardziej estetyczny, im jest w nim więcej wykorzystanych sztuczek, ma mniejszą objętość. Hacking nie odnosi się tylko do informatyki. Pierwotnie hakerzy znajdowali piękno w takich dziedzinach, jak matematyka, fizyka czy elektronika. Prawdziwi hakerzy to pionierzy. To im zawdzięczamy wygląd dzisiejszego IT, nie tylko security, a całego IT, od rozbudowanych systemów szyfrowania, systemów IDS zamiast haseł na karteczkach aż do wolnego oprogramowania.
Trochę historii
    Pewnego dnia, pod koniec lat 50. XX wieku, klub modelarstwa kolejkowego przy MIT dostał prezent. Były nim stare urządzenia telefoniczne, z których członkowie klubu zbudowali złożony system sterowania kolejką przez wdzwanianie się na linię.
Wykorzystanie starego sprzętu w tak nietypowy sposób zyskało nazwę hacking'u. Zapoczątkowało to powstanie nowej subkultury hakerów, rozwoju bezpieczeństwa IT czy też masowego dążenia do wolności informacji.
     Dlaczego hakerów nazywa się cyber-przestępcami?
Dlaczego ludzie biochemików nie nazywają masowymi mordercami?
Dmietriv Sklyarov, rosyjski haker, chciał opublikować swoje odkrycie dotyczące nadmiernie uproszczonego szyfrowania produktów firmy Adobe na konferencji. Jednak przed prelekcją został aresztowany przez FBI i oskarżony o rozpowszechnianie produktów do obejście zabezpieczeń służących ochronie praw autorskich.
Jak myśli społeczeństwo ?
- Hacker - aresztowany zły.
- Cracker - Mówią o nich, że są źli.
     * A kto wytłumaczy różnice przeciętnemu Kowalskiemu?
 Słowo cracker wywodzi się od angielskiego crack (łamać). Jego pierwotne znaczenie było w Polsce związane wyłącznie z łamaniem zabezpieczeń oprogramowania. W tym znaczeniu jest ono rozpowszechnione wśród osób zajmujących się crackingiem i w publikacjach na ten temat (m.in. ziny crackerskie).
Obecnie słowo cracker używane jest także jako określenie osoby włamującej się na serwery w sposób niezgodny z prawem. Używanie go w tym kontekście propaguje społeczność hakerska, według której stawianie znaku równości między hakerami a włamywaczami sieciowymi (co jest w mediach praktyką nagminną) jest błędne. Według społeczności hakerskiej, haker to komputerowy pasjonat o dużej wiedzy, który nie wykorzystuje jej do szkodzenia innym. Crackerem natomiast określają osobę łamiącą zabezpieczenia w celu dokonania przestępstwa (np. kradzieży danych osobowych z serwera).
Różnice w definicji znaczenia kontrowersyjnych słów cracker i haker między społecznościami crackerów i hakerów sprowadzają się do odmiennego wyznaczenia linii podziału. Dla społeczności crackerskiej linię podziału stanowi rodzaj celów ataku (oprogramowanie używane lokalnie lub zdalne systemy za pośrednictwem sieci), dla społeczności hakerskiej moralna ocena działania (tzw. białe i czarne kapelusze).
WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO, W JAKIM CELU UŻYJESZ WIEDZY!

Pozycjonowanie stron kluczem do sukcesu


Pozycjonowanie to działania zmierzające do podniesienia pozycji strony w wyszukiwarkach internetowych na zadane słowa bądź kilkuwyrazowe frazy. Jednym z podstawowych działań jest optymalizacja kodu strony.
Optymalizacja strony polega na przebudowie i skróceniu kodu, aby szybciej się wczytywała, jak i umożliwiła osiągnięcie wyższych pozycji poprzez zbilansowanie treści wobec kodu strony. To także odpowiednie nasycenie poszczególnych znaczników i sekcji strony najważniejszymi słowami kluczowymi. Poza optymalizacją strony należy wykonać również szereg żmudnych działań, które nie są związane z ingerencją w kod strony.
Wyszukiwarka Google generuje w Polsce ponad 93% ruchu (według danych z serwisu ranking.pl). Z tego względu zwykle pozycjonowanie jest skupione właśnie na tej wyszukiwarce. Oprócz tego pod uwagę są brane także Bing i Netsprint, z silnika którego korzysta portal WP (Onet od dłuższego czasu korzysta z Google). Każda z wymienionych wyszukiwarek ma ustalony inny algorytm wyszukiwania, co oznacza, że swój ranking opiera na różnych elementach. Niektóre z nich (np. treść na stronie bądź jej tytuł), mają znaczenie w przypadku każdej z nich, więc wysoka pozycja w Google zazwyczaj skutkuje podwyższeniem pozycji w pozostałych wyszukiwarkach. Dlatego też działania będą skupione na Google z uwzględnieniem także uwagi na elementy istotne dla Bing i Netsprint.
Przed rozpoczęciem pozycjonowania należy określić najważniejsze słowa kluczowe, czyli słowa, po których wpisaniu w Google strona internetowa ma się znaleźć na jak najwyższej pozycji. Możliwość uzyskania jak najwyższej pozycji zależy głównie od konkurencji i przykładowo słowo meble dla strony firmy o zasięgu regionalnym, okazuje się być zbyt ogólne - może ono bowiem dotyczyć zarówno mebli łazienkowych, kuchennych, ogrodowych itp. Istotne jest sprecyzowanie słów aby stronę odwiedzały osoby, które są potencjalnymi klientami danej firmy. Należy zatem sprecyzować zarówno rodzaj sprzedawanych mebli, a także lokalizację, chyba że prowadzona jest sprzedaż internetowa.